nareszcie z powrotem! chorwację i kaszuby na pewno będę wspominać bardzo miło, ale jednak nie ma to jak w domu (a szczególnie w swoim własnym, przewygodnym łóżku)!
stagnacja zapanowała tu okropna, a to dlatego, że te dwa wyjazdy nastąpiły bezpośrednio po sobie. już teraz szykują mi się kolejne dlatego szybciutko tu wpadam i dodaję coś żeby zupełnie pusto się nie zrobiło. postaram się też odwiedzić Was wszystkich i odrobić zaległości jak najszybciej.
a teraz strój jeszcze sprzed wyjazdu, fotki z wakacji dodam, ale jeszcze nie teraz. póki co idę trochę odsapnąć..miłego dnia!


marynarka: carry
koszulka: h&m
leginsy: yyy?
buty: zara
korale: chyba promod
torebka i zegarek: vintage
foty: kot UPDATE: gdyby nie basia zupełnie zapomniałabym wspomnieć o rzeczy bardzo ważnej! dużo osób o to pytało podczas mojej nieobecności dlatego już odpowiadam.dostałam się na studia ;P wiem, ogromne zaskoczenie ;) ku mojej radości są to te studia, które sobie upatrzyłam tj. biologia na uniwerku wrocławskim. wiem, próg jest taki, że specjalnym osiągnięciem to może nie jest, ale i tak się cieszę,a co!;) no i nie wyobrazam sobie, ze mogłabym studiować cokolwiek innego. teraz pozostaje mi tylko znaleźć mieszkanie. TYLKO?