na początku dzisiejszy strój. szykowałam się na wielkie wyjście (na zakupy;) dlatego postanowiłam wygrzebać z szafy coś, czego jeszcze nie nosiłam. padło na tą czarną spódnicę, którą całkiem niedawno znalazłam na naszym starym mieszkaniu. sama w sobie jest dość elegancka dlatego dorzuciłam do niej starą koszulkę mojego taty (sic!) i wtedy mnie olśniło. ostatnio miałam duży problem. co ubrać żeby ta cholerna, złota marynarka jakoś się prezentowała. szukałam zestawów w internecie, ale jedyne co znalazłam to ta marynarka plus czarne leginsy. doprawdy, odkrywcze. w każdym razie kiedy tak stanęłam przed lustrem i spojrzałam co mam na sobie stwierdziłam, że marynarka mogłaby z tym wyglądać całkiem, całkiem..ja z efektu jestem zadowolona, ale oceńcie sami, drodzy Czytelnicy :)
druga ważna sprawa dotyczy ostatniego postu. w życiu bym się nie spodziewała tak ogromnego odzewu w sprawie mojej fryzury. jedyne co mogę zrobić to podziękować. po pierwsze za to, że w ogóle zechcieliście zabrać głos w tej sprawie ;) a po drugie za to, że był to głos rozsądku! prawie wszyscy napisali, że powinnam się obciąć co mi, osobiście, bardzo odpowiada. od dłuższego czasu próbowałam namówić swojego chłopaka żeby pozwolił mi się obciąć (tzn. nie żeby mi zabronił, ale wolałam uzyskać jego 'akceptację' w tej sprawie, w końcu patrzy na mnie przez większość dnia), a on nie i nie. nie pomagały argumenty rodziców. nie pomagały też te znajomych, ale od wczoraj znalazł się w tak ogromnej mniejszości, że chyba mięknie..;) jeszcze raz dzięki! aha! nie miałam zamiaru się zafarbować, pomimo że lubiłam tą czerwoną fryzurę to chyba już bym do niej nie wróciła. moje włosy i bez tego są w opłakanym stanie..
na koniec muszę jeszcze dodać, że od 4 dni nie mam internetu i póki co nie zapowiada się żeby sytuacja miała się zmienić.. posty postaram się dodawać z komputera mojego filipka, ale w związku z tym mogą pojawiać trochę rzadziej. zresztą zobaczymy, mi chodzi głównie o to żeby choć po części usprawiedliwić się z mojej nieobecności na Waszych stronach. naprawdę chciałabym posiedzieć nad Waszymi postami i napisać coś konkretnego, ale nie mam jak :( oby internet szybko wrócił!
tymczasem pozdrawiam wszystkich, miłego weekendu! ;*


marynarka: monnari
koszulka: vintage, po tatusiu
spódnica: vintage, po mamusi
buty: quazi
pasek: ??? na pewno z krakowa
złoty naszyjnik: reserved
biały naszyjnik: ?
foty: filipPS ach, no i ponownie przepraszam Was za znikające zdjęcia! po prostu zrobiło się tu Was tak dużo, że serwer na którym je hostuję zablokował je na kilka dni ;) powinny wrócić niebawem!