niedziela, 30 sierpnia 2009

46-moda niedzielna.

czy u Was też tak jest, że jeden dzień w tygodniu szare i monotonne ulice Waszego miasta nagle, jak za sprawą magicznej różdżki, zamieniają się w jeden, wielki wybieg z pokazu mody? oczywiście mam na myśli tłumy podążające do kościoła lub z niego wracające. no bo gdzie lepiej zaprezentować nowy ciuch jak nie w kościele? tam przecież każdy zobaczy i będzie mógł przez całą godzinę zazdrościć nam naszego najnowszego łupu..a kiedy ten magiczny dzień się skończy przed nami stanie kolejnych 6 dni przepełnionych rozmyśleniami: co założyć za tydzień?!?
kierując się tą jakże wspaniałą zasadą ;P założyłam dziś nową tunikę z zary. z przeceny oczywiście ;) a co! niech ludzie widzą! :P:P

Photobucket Photobucket

Photobucket

Photobucket

tunika: zara %
spodnie:zara (mamy)
buty: quazi
kopertówka: vintage

foty: tata

PS i żeby nie było, że moje psy dały mi spokój..;)

Photobucket

piątek, 28 sierpnia 2009

45-z otchłani..

..piszę do Was. bo jak inaczej nazwać miejsce, w którym od prawie dwóch tygodni nie ma internetu?? to naprawdę cud, że jeszcze nie mam depresji ;) na szczęście mój chłopak jest skłonny raz na jakiś czas użyczyć mi dostępu do neta. korzystając, że mamy właśnie taki dzień dobroci z jego strony szybko zgrałam jakieś foty, wskoczyłam na rowerek i popędziłam na drugi koniec miasta (całe dwie ulice dalej!) żeby tylko dodać nową notkę! foty całkiem, całkiem nowe bo ze środy. była to jedna z nielicznych okazji w ciągu ostatniego tygodnia kiedy mogłam włożyć na siebie coś innego niż dres. razem ze znajomymi poszliśmy na ogródki, a ja wyglądałam tak:

Photobucket

czyli tak jakbym nie spała przez tydzień :) wybaczcie te nieco przymulone miny, ale oczywiście o zdjęciach przypomniało mi się w nocy, kiedy już wracałam do domu..
co do ciuchów, da się zauważyć, że top, który mam na sobie jest łudząco podobny do topu prezentowanego kilka postów wcześniej. bo to ten sam ciuch tylko w innym kolorze ;) ale naprawdę nie mogłam mu się oprzeć, byłam wniebowzięta kiedy znalazłam ten poprzedni, czarny (żadna inna bluzka tak dobrze nie maskuje szerokich ramion!) i nie potrafiłam odmówić sobie kupienia jego szarego bliźniaka. kosztował tylko 20zł, ale myślę, że kupiłabym nawet gdyby był trochę droższy (powiedzmy 25zł :P). spódniczka to ostatni zakup. przeważnie trzymam się zasady, że w h&m nie kupuję nic co kosztuje więcej niż 20zł, ale tym razem zrobiłam wyjątek. wydałam 30zł ;)
czarna bluza, która nieśmiały wygląda spod marynarki to szmateksowy prezent od babci, na tyle fajny, że przygotuje dla niej osobny post. i to chyba tyle jeśli chodzi o ubrania. z innych ważnych spraw: w tym tygodniu odebrałam klucze do mojego wrocławskiego mieszkanka, a w przyszłym zaczynam się wprowadzać :D nie mogę się już doczekać, szczególnie upiększania tego smutnego miejsca razem z łucją , to mieszkanie jeszcze będzie piękne! ;) poza tym dzisiaj dowiedziałam się, że najbliższy zlot szafiarski odbędzie się właśnie we wrocławiu. czas zacząć wybierać ciuchy! ;)
miłego weekendu!

top: h&m
spódniczka: h&m
buty: zara
marynarka: zara
torebka: vintage
bluza: vintage
kot błąkający się za moimi nogami: okoliczny

foty: filipek

sobota, 22 sierpnia 2009

44-pajac.

bo chyba trochę jak pajac wyglądam ;) nie zmienia to faktu, że spokojnie wyszłabym w tym stroju z domu. tylko raczej bez makijażu…;)

a tak na poważnie to ciągle czekam aż nadarzy się okazja do założenia tej kiecki. kupiłam ją już jakiś czas temu i póki co jej dzień jeszcze nie nadszedł. dlatego póki co prezentuję ją w tym nieco żartobliwym wydaniu. chociaż…

;)


Photobucket Photobucket


sukienka: h&m

buty: graceland


foty: kot



PS a propos pajaca! klikajcie codziennie! www.pajacyk.pl

piątek, 21 sierpnia 2009

43-do sklepu, po bułki.

na początku dzisiejszy strój. szykowałam się na wielkie wyjście (na zakupy;) dlatego postanowiłam wygrzebać z szafy coś, czego jeszcze nie nosiłam. padło na tą czarną spódnicę, którą całkiem niedawno znalazłam na naszym starym mieszkaniu. sama w sobie jest dość elegancka dlatego dorzuciłam do niej starą koszulkę mojego taty (sic!) i wtedy mnie olśniło. ostatnio miałam duży problem. co ubrać żeby ta cholerna, złota marynarka jakoś się prezentowała. szukałam zestawów w internecie, ale jedyne co znalazłam to ta marynarka plus czarne leginsy. doprawdy, odkrywcze. w każdym razie kiedy tak stanęłam przed lustrem i spojrzałam co mam na sobie stwierdziłam, że marynarka mogłaby z tym wyglądać całkiem, całkiem..ja z efektu jestem zadowolona, ale oceńcie sami, drodzy Czytelnicy :)
druga ważna sprawa dotyczy ostatniego postu. w życiu bym się nie spodziewała tak ogromnego odzewu w sprawie mojej fryzury. jedyne co mogę zrobić to podziękować. po pierwsze za to, że w ogóle zechcieliście zabrać głos w tej sprawie ;) a po drugie za to, że był to głos rozsądku! prawie wszyscy napisali, że powinnam się obciąć co mi, osobiście, bardzo odpowiada. od dłuższego czasu próbowałam namówić swojego chłopaka żeby pozwolił mi się obciąć (tzn. nie żeby mi zabronił, ale wolałam uzyskać jego 'akceptację' w tej sprawie, w końcu patrzy na mnie przez większość dnia), a on nie i nie. nie pomagały argumenty rodziców. nie pomagały też te znajomych, ale od wczoraj znalazł się w tak ogromnej mniejszości, że chyba mięknie..;) jeszcze raz dzięki! aha! nie miałam zamiaru się zafarbować, pomimo że lubiłam tą czerwoną fryzurę to chyba już bym do niej nie wróciła. moje włosy i bez tego są w opłakanym stanie..
na koniec muszę jeszcze dodać, że od 4 dni nie mam internetu i póki co nie zapowiada się żeby sytuacja miała się zmienić.. posty postaram się dodawać z komputera mojego filipka, ale w związku z tym mogą pojawiać trochę rzadziej. zresztą zobaczymy, mi chodzi głównie o to żeby choć po części usprawiedliwić się z mojej nieobecności na Waszych stronach. naprawdę chciałabym posiedzieć nad Waszymi postami i napisać coś konkretnego, ale nie mam jak :( oby internet szybko wrócił!
tymczasem pozdrawiam wszystkich, miłego weekendu! ;*

Photobucket Photobucket

Photobucket Photobucket

marynarka: monnari
koszulka: vintage, po tatusiu
spódnica: vintage, po mamusi
buty: quazi
pasek: ??? na pewno z krakowa
złoty naszyjnik: reserved
biały naszyjnik: ?

foty: filip

PS ach, no i ponownie przepraszam Was za znikające zdjęcia! po prostu zrobiło się tu Was tak dużo, że serwer na którym je hostuję zablokował je na kilka dni ;) powinny wrócić niebawem!

środa, 19 sierpnia 2009

42-debata.

co robić? jak lepiej?

krótkie:

Photobucket Photobucket

średnie:

Photobucket

dłuższe niż krótsze:

Photobucket

czy całkiem długie:

Photobucket

Photobucket

POMOCY!

PS a może zafarbować..? ;)

Photobucket