jak dobrze być w domu! w końcu mam czas żeby spokojnie zjeść całą miskę ciastek, wylegiwać się w łóżku do 12, pójść na karnawałową potupaję i dodać notkę na bloga. ale po kolei. jakiś czas mnie tu nie było dlatego zrobiły mi się ciuchowe zaległości.na początek strój sprzed tygodnia z szalonej wyprawy do mc'a po 23. liczyłam, że o tej porze nie będzie tam już kolejek, niestety.. bardzo się pomyliłam. no ale nic to, na szczęście w moim szczęśliwym związku od stania w kolejkach jest kto inny... :3
a teraz co miałam na sobie-głównie przecenowe łupy. bluzka z ostatniej wyprawy z mamą, z zary, aż się prosiła żeby zdjąć ją z wieszaka i zabrać ze sobą do domu.. cena bynajmniej nie odstraszała (30zł), dlatego od tamtej pory jest moim wiernym kompanem. strasznie spodobało mi się połączenie zwykłego, szarego materiału z koronką, ale nie wiem, czy to zestawienie wystarczająco dobrze widać na zdjęciach. no nic, poza tą bluzką mam na sobie czadowe, czerwone, pseudolateksowe leginsy z bershki. również z przeceny :) na zdjęciu zostały potraktowane wyjątkowo po macoszemu dlatego dodaję fotę z przymierzalni, jeszcze przed ich zakupieniem (zawsze robię takie zdjęcia bo często wysyłam je mamie i pytam, czy warto kupować :). w ramach ciekawostki dodam, że na tym zdjęciu mam też na sobie cekinową tunikę, też z przeceny i też wtedy właśnie zakupioną. (swoja drogą był tam świetny wybór takich właśnie, imprezowych bluzek, wszystkie przecenione ze 100zł na 25zł, ciężko było się zdecydować..:). a wracając do stroju z mc'a. ostatnią rzeczą z wyprzedaży, jaką mam tam na sobie są super-ultra-mega wysokie buty z new looka. ale już znacie..



bluzka w paski: zara%
leginsy: bershka %
buty: new look %
pasek: z jakiejś zarowej marynarki
torebka: qiosque
cekinowa tunika: bershka %no dobrze, ale ja chyba coś wspomniałam o jakiejś zabawie.. :) tak się złożyło, że dzień po moim powrocie z wroc do domu organizowana była karnawałowa potańcówa w remizie. rodzice stawiali wejściówki, więc jak tu nie pójść.. ;) z wyborem stroju nie miałam żadnego problemu bo.. kilka dni wcześniej kupiłam kieckę w reserved (na przecenie, a jakże!) i właśnie się zastanawiałam, gdzie by ją tu założyć.. do tej okazji przypasowała mi idealnie dlatego, tam tara rarara raaam! proszę państwa, oto ona!


ja i moja piękna mama ;*

sukienka: reserved %
rajstopy: h&m
buty: zara %
kopertówka: sh
bluzka: monnariwiem, że ostatnio sporo ludzi narzekało na re, ja jak widać kupiłam tam na przecenach parę rzeczy, ale jeśli i to Was nie przekonuje to patrzcie na to:

do każdego zakupu czekolada gratis! no nic tylko kupować, kupować i kupować.. ;)
foty: tata, filip i ja.